W czerwcu zamieniliśmy szkolne ławki na teren leśny przy B.A.S.E. Trekking Club w Katowicach i wzięliśmy udział w warsztatach integracyjno-survivalowych.
Było trochę błota, trochę śmiechu, trochę adrenaliny i całkiem sporo sytuacji, w których okazywało się, że bez współpracy ani rusz. Sprawdzaliśmy, jak działa zespół, kiedy każdy ma swoje zadanie, kiedy trzeba komuś zaufać, poczekać, pomóc albo wspólnie wymyślić rozwiązanie.
Podczas aktywności w terenie uczyliśmy się, że grupa to nie przypadkowy zbiór osób, ale organizm, w którym każdy jest ważny. Jedni dodawali odwagi, inni pilnowali zasad, ktoś podpowiadał, ktoś wspierał, ktoś rozśmieszał w odpowiednim momencie — i właśnie dzięki temu zadania stawały się możliwe do wykonania.
Warsztaty były świetną okazją do budowania relacji, odpowiedzialności i poczucia, że możemy na sobie polegać. A przy okazji przypomnieliśmy sobie, że najlepsze lekcje czasem odbywają się nie przy tablicy, ale między drzewami, w ruchu, we współpracy i z uśmiechem od ucha do ucha.
Wróciliśmy z lasu bogatsi nie tylko o nowe doświadczenia, ale też o ważną myśl: razem naprawdę możemy więcej.






